wtorek, 25 sierpnia 2009

Radio Szczecin: Muzeum ofiar hitlerowskich obozów pracy powstanie w Policach

.
>>> POSŁUCHAJ RELACJI DŹWIĘKOWEJ

Cztery wieżyczki, szlaban, drut kolczasty, a w środku zdjęcia i tablice upamiętniające ofiary - tak ma wyglądać muzeum ofiar hitlerowskich obozów pracy na terenie Polic.

Budynek kształtem ma przypominać niemiecki zakład pracy niewolniczej z czasów II wojny światowej. Inicjatorem pomysłu jest grupa przedsiębiorców z miasteczka rzemieślniczego w Mścięcinie. Przedsiębiorcy chcą w ten sposób oddać hołd tym wszystkim, którzy polegli na terenach, na których teraz oni pracują.

Przedstawiciel przedsiębiorców Bernard Grabowski chce, by muzeum stało się wizytówką Polic. - Będzie to budynek dwukondygnacyjny - mówi.

Burmistrz Polic Władysław Diakun zapewnia, że pomysł mu się podoba, ale zwraca uwagę na trudności w jego realizacji. - W tej chwili nie wiem jaki jest stan władania, później zacznie się dyskusja jak to ma wyglądać - mówi Diakun.

- Cieszy, że mieszkańcy Polic potrafią sami się zorganizować - mówi Jan Matura, szef polickiej Galerii Historycznej.

Inwestycja miałaby powstać ze środków Unii Europejskiej przy wsparciu gminy Police i państw osób poszkodowanych podczas II wojny światowej. Koszt inwestycji szacuje się na kilka milionów złotych. Jeżeli rzemieślnikom uda się pozyskać teren i pieniądze to nowe muzeum ma powstać w ciągu sześciu.

Polskie Radio Szczecin, Krzysztof Zajdel
.

piątek, 21 sierpnia 2009

niedziela, 9 sierpnia 2009

Sentymentalna podróż - postscriptum

Pisałem już na blogu o wizycie w Policach małżeństwa Soulard z Francji. Przybyli, szukali śladów dzieciństwa Niemki, policzanki Antje Soulard z domu Fricke. W Policach odwiedzili kilka miejsc: Las Mścięciński, budynek byłej Waldhalle, której właścicielem był dziadek Antje - Louis Fricke, lapidarium, stare miasto w poszukiwaniu terenu po byłej fabryce kafli, którą władał drugi dziadek Emile Keller, Galerię Historyczna Polic. Odjeżdżając obiecali wzbogacić zbiory Galerii o zdjęcia z okresu przedwojennego.

W miesiąc po ich wizycie otrzymałem informację, że w MOK oczekuje mnie... pani Soulard z Francji. Jak się okazało była to Patricia Soulard, córka Antje, osoba władająca angielskim, francuskim, włoskim, niemieckim. Przyjechała samotnie obejrzeć miasto swej matki. Patricia jest nauczycielką nauczania początkowego w szkole podstawowej. Ma jeszcze wakacje więc podróżuje po Europie. Jednym z etapów włóczęgi były Police. Przywiozła ze sobą zdjęcie ukazujące (nieistniejący dziś) budynek przy ul. Grunwaldzkiej, na zapleczu którego znajdowała się wytwórnia kafli jej pradziadka Emila Kellera (fot.1). Spotkanie było sympatyczne, osoba interesująca, zachwycona obrazem Polski, jakże innym niż w stereotypowych wyobrażeniach wielu Europejczyków. Na wielki plus dla naszego kraju!



Dwa dni później w sekretariacie MOK czekała na mnie przesyłka z Francji od państwa Soulard. Jak obiecali, wysłali 4 oryginalne fotografie z lat 1907-1911 wykonane w Policach i Szczecinie, a ukazujące dziadka i babcię Antje - Louisa i Ottile Fricke wraz z dziećmi Elfriede i Bertoldem (fot.2). Louis sfotografowany jest także w stroju członka Towarzystwa Strzeleckiego. Widokówka wysłana z Polic do Berlina w 1911 roku, pokazuje kamienice w rynku, która niegdyś przylegała do budynku dzisiejszej biblioteki. Na parterze Louis Fricke posiadał cukiernię i kawiarnię, a później stał się posiadaczem Waldhalle w Lesie Mścięcińskim. W liście Antje - artystka posiadająca w Francji atelier i galerię malarską - z sentymentem wspomina swój pobyt w Policach. Zapowiada też nadesłanie do Galerii kolejnego zdjęcia o wymiarach 65 x 50 cm. Wzbogaci to niewątpliwie zasoby Galerii o kolejną oryginalną pamiątkę z Polic.

III Jarmark Augustiański

Za niespełna dwa tygodnie na Wzgórzu Maryjnym odbędzie się III Jarmark Augustiański - impreza o historycznym zabarwieniu, skupiająca wystawców, wykonawców i widzów lubiących przeszłość, tradycję i... Jasienicę.



Zaczęło się w 2007 roku z inicjatywy działaczy z Jasienicy i trwa do dziś. Idea chwyciła, a przyległy ruinom teren zespołu poklasztornego wypełnia się ludźmi, uczestnikami zabawy.

Tegoroczny Jarmark przewiduje sporo atrakcji (patrz plakat), a rozpocznie go korowód, który przejdzie ulicami Owocowa (szkoła) - Broniewskiego - Piastów do Wzgórza Maryjnego. Warto też wziąć udział w konkursie na najciekawszy strój historyczny (szczegółowe informacje na stronie MOK). Zapraszam wszystkich do zabawy. Spotkajmy się na Wzgórzu Maryjnym w wiekowej Jasienicy!