środa, 24 lutego 2010

sobota, 20 lutego 2010

ZAPRASZAM NA SPOTKANIE: Osada grodowa w Policach

.
Galeria Historyczna Polic zaprasza miłośników przeszłości miasta w najbliższy czwartek 25 lutego o godz. 17.00 do Miejskiego Ośrodka Kultury, do sali konferencyjnej, na kolejne spotkanie. Tym razem Marek Dworaczyk - kierownik zespołu badań ratowniczych Instytutu Archeologii i Etnologii PAN Oddział w Szczecinie - opowiadał będzie o niezwykłym miejscu Polic, a właściwie Mścięcina, grodzie słowiańskim istniejącym u zbiegu dzisiejszych ulic Dębowej i Asfaltowej między IX a XI wiekiem.




Prelegent opowie o fazach budowy grodu, jego mieszkańcach, zajęciach ludności, wyrobach produkowanych na potrzeby społeczności, o badaniach prowadzonych w XIX i XX wieku w grodzisku i skarbach tam znalezionych. Opowieść będzie poparta prezentacją multimedialną.

Na spotkanie warto przyjść, gdyż im dalej wstecz sięgamy w przeszłość tych ziem, tym mniejszą mamy o nich wiedzę. A okres średniowiecza był ciekawy w dziejach Polic. Warto go poznać.
Gawęda jest cyklem spotkań w skromny sposób uświetniający jubileusz 750- lecia miasta nad Łarpią.
.

sobota, 6 lutego 2010

Zabytki Gminy Police (www.police.info.pl, TV Kab Police)

...były kolejnym tematem gawędy historycznej w Miejskim Ośrodku Kultury pod auspicjami Galerii Historycznej Polic. Temat obszerny, choć... zabytków w tym miejscu Polski za wiele nie ma. Do podjęcia tematu zaprosiłem Jana Antoniego Kłysa, osobę znaną w Policach, dziennikarza, inspektora do spraw ochrony zabytków w Urzędzie Miejskim.





Prelegent rozpoczął od obszernej definicji pojęcia zabytku w polskim prawie. Są podziały na zabytki ruchome, nieruchome, przyrody, krajobrazu... Instytucji zajmujących się ochroną zabytków i dziedzictwa kulturowego w kraju jest wiele. Na szczeblu lokalnym może być (jeśli chce) gmina. Tak się dzieje u nas. Dowodzą tego wsparcie finansowe przy odbudowie, restauracji niektórych zabytków sakralnych, urządzenie lapidarium, wspieranie finansowe organizacji pozarządowych, które stawiają sobie za cel ochronę zabytków (np. "Skarb"), istnienie od 1997 Galerii Historycznej Polic, wydawanie pozycji książkowych o przeszłości miasta.

Na spotkaniu Jan Antoni Kłys obszernie i rekordowo szczegółowo omówił zabytki starego miasta oraz nieistniejących kościołów w Policach i Mścięcinie. Jak sam powiedział temat jest tak obszerny, że można go w pełni dopowiedzieć podczas co najmniej kolejnego spotkania. Nie mówił więc jeszcze o Hydrierwerke, budownictwie okresu II wojny światowej (liczne bunkry), o pozostałych obiektach sakralnych gminy, pałacach. Opowieść była barwna, dało się czuć, że prelegent "czuje" temat i nim się pasjonuje. Na spotkaniu licznie zjawili się członkowie stowarzyszeń "Łarpia", "Skarb", dyrektorzy placówek odpowiedzialnych za policką kulturę, przedstawiciele władz miasta i powiatu.

Tymczasem zapraszam na kolejne spotkanie w Galerii historycznej, które odbędzie się 24 lutego. Temat "Gród słowiański w Mścięcinie". Opowiadał o nim będzie archeolog z Muzeum Narodowego w Szczecinie.

Handel w grodzie mścięcińskim

O randze ośrodków grodowych, w czasach późniejszych miastach, świadczyła także umiejętność prowadzenia handlu, sprzedaży i kupna towarów niezbędnych do życia mieszkańców, ale także przedmiotów cennych, tzw. zbytków: ozdób, biżuterii, ozdobnych naczyń metalowych. Gród słowiański w Mścięcinie w odnalezionych przez archeologów znaleziskach, pozostawił po sobie wiele przedmiotów zbytku.

Należy do nich nabyte zapewne w drodze importu paciorek z krwawnika, srebrna monetka z dalekiej Saksonii zwana przez archeologów „Otto i Adelajda” (fot.1), mnogi zestaw pozostałych monet, ozdób srebrnych, kabłączków skroniowych (fot.2), wczesnośredniowiecznej ozdoby noszonej przez kobiety na skroni na opasce skórzanej lub płóciennej. Odnaleziono też paciorki wykonywane zwykle ze szkła lub bursztynu. Datowane są one na około 1100 rok na czas schyłku funkcjonowania grodu.

Rozwijający się o kilkanaście kilometrów na południe Szczecin był jednym z najważniejszych ośrodków handlowych obok Wolina i Kołobrzegu. Do grodu drogą wodną docierały towary z Czech i Śląska. Szczecin miał też swoje drogi lokalne, którymi docierano do ośrodków nadmorskich. W średniowieczu ważną rolę odgrywał szlak handlowy ze Szczecina do Wołogoszczy i innych ośrodków zlokalizowanych u ujścia Piany (mapka). Szlak przebiegał w pobliżu Mścięcina stąd kupcy po drodze w jednym i drugim kierunku odwiedzali gród ze swymi towarami. Dalej biegł w kierunku Wkryujścia - Ueckermünde, Nakła - Anklam, Wołogoszczy - Wolgast, Uznamu - Usedom. Według historyków rola handlu w rozwoju mścięcińskiego grodu była znaczna. Sprzedając swe towary, w większości przedmioty użytku codziennego, mogli na miejscu bez udawania się do Szczecina kupić produkty, jakich w grodzie nie wykonywano. Majętniejsi mieszkańcy osady kupowali cenniejsze towary świadczące o ich zamożności.



Najwięcej skarbów, zabytków ruchomych pochodzących z handlu odkryli archeolodzy niemieccy. Pisze o tym Otto Kunkel w swym sprawozdaniu badań „Forschungsberichte Urgeschichte” w Baltische Studien w 1939 roku.

Środkiem płatniczym, wymiennym we wczesnym średniowieczu były głównie towary. Handlowano futrami, skórami, drewnem, smołą, miodem, rybami, produktami rolnymi, wyrobami rzemieślniczymi, bursztynem. We wczesnym średniowieczu rodzima moneta jako środek płatniczy pojawiła się pod koniec X wieku. Wcześniej w handlu używano monety arabskie. Płacono także srebrem. Bywało, że srebrne monety, ozdoby cięto na kawałki. Płacono także kawałkami srebra. Oznacza to, że miernikiem wartości takich ułamków była ich waga. Stosowano do tego przenośne wagi i odważniki.

Ryciny zaczerpnięte z:
R. Rogosz, Grodzisko słowiańskie wczesnośredniowieczne w Szczecinie - Mścięcinie, Warszawa 1974 - fot. 1,
A. Gardawski, J.Gąssowski, Z. Rajewski, Archeologia i pradzieje Polski, Warszawa 1957 - fot. 2.