wtorek, 17 maja 2011

Spotkanie w Rieth

1 maja w zimny jak licho poranek wybrałem się do Rieth na święto graniczne Rieth i Nowego Warpna. Powodem wyjazdu było zaproszenie do uczestnictwa w dyskusji polsko- niemieckiej na temat walorów turystycznych Zalewu Szczecińskiego.

W dyskusji uczestniczyli Nicole Spittel- Greifswald, przewodniczący Stowarzyszenia Niemiecko- Polskiego- Klaus Wils, burmistrz Nowego Warpna Władysław Kiraga, Michał Olszewski oraz ja. Z Michałem ustaliliśmy, że będziemy mówić: on o trasach rowerowych, zaś ja o historii i przeszłości i związanych z tym atrakcjami na terenie powiatu i gminy Police.

W swym występie powiedziałem mniej więcej tak: „Turystyka jest ściśle związana z historią. Podróżujemy podziwiając piękno krajobrazu, walory przyrodnicze regionu. Ale też zastanawiamy się jaka była przeszłość odwiedzanych przez nas okolic. Oko turysty cieszy także napotkany na trasie zabytek.
Chciałbym zwrócić uwagę na najciekawsze miejsca w gminie Police. To przede wszystkim fabryka benzyny syntetycznej, w której w latach II wojny światowej produkowano z węgla paliwo ciekłe- benzynę. Okres wojny ciągle jest mało znany ludziom. A były koncern to najciekawszy, choć tragiczny w swej wymowie obiekt historyczny. Drugim miejscem godnym odwiedzenia są ruiny poaugustiańskiego klasztoru w Jasienicy. To miejsce jest chętnie odwiedzane. Warto także powędrować przez wsie gminy Police, by ujrzeć obiekty sakralne- wiejskie kościółki w Trzebieży, Niekłończycy, Tatynii, Pilchowie, Przęsocinie.


Cieszy mnie coraz większe zainteresowanie historią naszego regionu. Upowszechnia ją m.in. Galeria Historyczna Polic oraz Stowarzyszenie „Skarb” w swej siedzibie na terenie fabryki. Ważne jest także to, że pojawia się coraz więcej literatury na ten temat. Także za pomocą internetu można poznawać gminę, powiat policki. Strony łatwo jest znaleźć i z nich korzystać. W imieniu własnym i siedzących tu zacnych osób zapraszam do odwiedzanie Polic i gminy polickiej”.

Głos zabierali pozostali prelegenci. Były pytania obecnych osób. Wśród nich byli burmistrz Polic Władysław Diakun, przewodniczący Rady Miejskiej Witold Król, zasłużony dla dobrych sąsiedzkich stosunków polsko- niemieckich były starosta Uecker- Randow Siegfried Wack, dyrektor MOK- Anna Ryl, nadleśniczy Antoni Michnowicz, przedstawiciele samorządów z Hintersee, Lückow, Rieth. Spotkanie było ciekawe i owocne.

Już po jego zakończeniu ruszyłem uliczkami Rieth w kierunku zamku (dziś już prywatnej posiadłości, do której nie ma dostępu). Wiedzie do niego piękna lipowa aleja. Perełką osady jest kościół z XVIII wieku, w którym nabożeństwa odprawiał znany i ceniony w Policach, niedawno zmarły pastor Wulf Gaster.
jan

piątek, 6 maja 2011

Wystawa w sklepie...

...ale nie taka tradycyjna z towarami w witrynie sklepu, lecz obok części handlowej...historyczna, starej fotografii.
Taka wystawa jest do obejrzenia w sklepie Jerzego Ossowskiego w Tatyni.




„Das Leben in Hagen”- „Życie w Tatyni” to zbiór fotografii, w większości fotokopii, ukazującej codzienność wsi na początku XX wieku po II wojnę światową. Uwagę zwraca szczegółowy plan Tatyni z nazwami obiektów i nazwiskami ludzi w nich mieszkającymi. Na planie widać dwa cmentarze: stary z XVIII w. i nowy w którym grzebano ludzi na przełomie XIX i XX w. Plan został sporządzony odręcznie przez Hilde Wegner dziś mieszkankę Ahlbeck.

Jest kilka przedmiotów sprzed wojny, którymi się posługiwano. Są książki, w tym dwie mego autorstwa.


Oglądając zdjęcia poznajemy historię tej miejscowości, ludzi ich zajęcia, zainteresowania. Wędrujemy przez lata, zmieniające się pokolenia. Dowiadujemy się na przykład, że w 1936 roku w Tatyni eleganckie auta osobowe posiadał jedynie Richard Wibberenz, młynarz Naggert i Zuehlsdorf. Na fotografiach widać ludzi niegdyś tu mieszkających, domy które się ostały i te, które zniknęły z powierzchni ziemi. Wśród nich domy rodzinne, obory, młyn nad Gunicą...

Pomysł organizacji wystawy urządzonej przez byłego mieszkańca Hagen Waltera Bütnera i właściciela sklepu we współczesnej Tatyni jest rewelacyjny, idea przednia, warta uznania, bowiem jest dowodem oddolnych inicjatyw bez wsparcia finansowego urzędu, dyrektorskich decyzji, szumu i medialnego zainteresowania.
Chylę zatem czoło przed Jurkiem Ossowskim i za jego pośrednictwem przed niemieckimi inicjatorami organizacji niezwykłej wystawy w niezwykłym wiejskim sklepie.
jan

wtorek, 3 maja 2011

Dzień Flagi Rzeczpospolitej Polskiej...

...został ustanowiony w 2004 roku. Po wojnie flagę wieszano 1 maja, potem pośpiesznie ją ściągano. Polska flaga powiewała także 22 lipca. Obecnie flagę wieszamy 2-3 maja, w dniu odzyskania niepodległości. W każdej innej ważnej chwili dla kraju.



Coraz częściej flaga powiewa przed domami na posesjach. W Tanowie dzieje się tak w kilku przypadkach. Podoba mi się ten zwyczaj dowodzący patriotyzmu, przywiązania do symboli narodowych. Pamiętajmy, że jednym z naruszeń zwyczaju wywieszania flagi jest to, gdy jest ona brudna lub postrzępiona. Należy wymienić ją na nową.
jan