sobota, 26 listopada 2011

Spotkanie w Tanowie

W piątek 25 listopada o godz. 17.00 rozpoczęła się druga i zarazem ostatnia prezentacja monografii „Tanowo wczoraj i dziś”.

Spotkanie odbyło się w bibliotece szkolnej szkoły podstawowej w Tanowie. Zjawiło się na nim kilkadziesiąt osób, w większości tanowian. Wśród nich zaszczycili swą obecnością ks. prob. Włodzimierz Olszewski, przewodniczący Rady Miejskiej Witold Król, były starosta Powiatu Polickiego 1998-2002 Lech Bartnik, sołtys osady Zygmunt Kołacki - wszyscy mieszkający w Tanowie. Pozostałe zacne osoby w zdecydowanej większości były mi znane i cieszyłem się z ich obecności.



Spotkanie nie różniło się niczym szczególnym od promocji pozycji w MOK. Przedstawiłem szerzej genezę powstania monografii, źródła z których korzystałem: Berghaus, kroniki, rozmowy z ludźmi. Rozmawialiśmy o tanowskich tajemnicach: były kościół, współczesna świątynia, dzwonnica, Góra Żalisko, cmentarz, Mackensen, II wojna światowa.



Jest jeszcze wiele niewyjaśnionych tajemnic. Może to się zmienić, gdyż osoby obecne na spotkaniu zadeklarowały chęć pomocy poprzez udostępnianie rodzinnych materiałów ikonograficznych, jakie zalegają opasłe szuflady starych tanowskich domów.

Spotkanie w bibliotece, w której mieściła się niegdyś mała salka gimnastyczna (to też historia) upłynęło w miłej atmosferze. Osobiście dziękuję koledze po fachu nauczycielowi angliście z naszej szkoły Krzyśkowi Adamczakowi za pomoc w przygotowaniu spotkania.

„Tanowo wczoraj i dziś” lada dzień będzie można kupić w kiosku CITiK w MOK (dawna kasa kina MOK) w cenie 15 zł za egzemplarz.
jan

sobota, 19 listopada 2011

O Tanowie w szkole

W najbliższy piątek 25 listopada, niedawno wydana przez Gminę Police monografia Tanowa zostanie jeszcze raz zaprezentowana tym razem w Szkole Podstawowej im. Jerzego Noskiewicza w Tanowie, w której pracuję od 1992 roku. O godzinie 17.00 w szkolnej bibliotece zacznę opowieść o osadzie, w której mieszkam od kilku lat, a która mam nadzieję prędzej czy później rozwinie się i urośnie do rangi najważniejszego po Policach miejsca w Gminie.

Na spotkaniu w szkole większą uwagę niż w MOK zwrócę na, nierozstrzygnięte do dziś tanowskie tajemnice. Mieszkańcy Tanowa pytają nieraz o to co działo się w tej osadzie przed zakończeniem II wojny światowej i tuż po jej zakończeniu. To moim zdaniem naturalna reakcja, gdyż ludzie chcą coraz częściej wiedzieć, co się przed nimi tutaj działo. Stąd oprócz gawędy o dawnych czasach niezbędny będzie pokaz starych zdjęć, map, by uzmysłowić naocznie gościom niezwykłość ich wsi.



Jednocześnie chcę poinformować miłośników historii Polic i okolic, że już niedługo „Tanowo wczoraj i dziś” i mam nadzieję, kolejne pozycje które powstaną będzie można nabyć w Centrum Informacji Turystycznej i Kulturalnej w MOK.
Zapraszam na spotkanie!

czwartek, 17 listopada 2011

Wizyta

9 listopada 2011 roku grupa policzan pod wodzą burmistrza Władysława Diakuna udała się do Ueckermünde na zaproszenie Niemiecko- Polskiego Towarzystwa – Deutsch und Polnische Gesselschaft, które ma swą siedzibę w mieście nad rzeką Uecker.



W wyjeździe uczestniczyły osoby, które w swej działalności często mają do czynienia z partnerami niemieckimi. Wśród nich był przewodniczący Rady Miejskiej Witold Król.

W programie mieliśmy odwiedziny nowoczesnego szpitala w Ueckermünde, zwiedzanie starówki z zamkiem Książąt Pomorskich, ratusza, kościoła mariackiego oraz zabytkowego spichlerza. Urządzono w nim małe centrum kultury, w którym prezentowane są wystawy, koncerty oraz spotkania ludzi twórczych. W spichlerzu doszło do spotkania z grupą byłych mieszkańców Trzebieży, którzy nader licznie zjawili się na spotkaniu.



Podczas spotkania Hans Albrecht wręczył burmistrzowi Polic mapę przedwojennej Trzebieży. Był pokaz slajdów ukazujących ciekawe miejsca, miejscowości leżące na pograniczu między Policami a Ueckermünde. Nie zabrakło recytacji wierszy w obu językach.

środa, 9 listopada 2011

Tanowo w MOK

W piątkowe popołudnie, 4 listopada w MOK-u zjawiło się nader liczne grono miłośników przeszłości naszego regionu. Na zaproszenie burmistrza Władysława Diakuna przybyli, by wysłuchać opowieści o nowym wydawnictwu Urzędu Gminy - monografii mego autorstwa „Tanowo wczoraj i dziś”.



Wśród obecnych nie w sposób było nie dostrzec obok wspomnianego burmistrza, przewodniczącego RM Witolda Króla, naczelnika Wydziału Oświaty i Kultury Witolda Stefańskiego, dyrektor Biblioteki Miejskiej Wioletty Kołodziejczyk, dyrektor MOK Anny Ryl, radnych gminy. Cieszyła mnie obecność miłośników historii Polic i okolic: Wieśka Gawła, Darka Szalińskiego, Dominika Wołyńskiego, Zenka Owczarka, Andrzeja Kowalika, Bartka Sitarza. Na spotkanie przybyła grupa tanowian pod wodzą sołtysa Zygmunta Kołackiego. Ciekawą postacią w tej grupie jest Magdalena Grąbczewska, z wykształcenia prawnik, która założyła i prowadzi wraz z mężem stronę tanowskiej parafii. W chwili obecnej tworzą stronę sołectwa w Tanowie. Nade wszystko ucieszyłem się z obecności gryfinian: syna Jakuba, jego żony Justyny i wnuka Olka. Wśród pozostałych gości dostrzegłem moich kolegów, koleżanki, znajomych ze stowarzyszeń „Sama Rama”, „Łarpia”, „Skarb”. Ich obecność sprawiła mi wiele satysfakcji.



Po słowie wprowadzającym włodarza miasta przedstawiłem syntetyczną, analizę treści wydanej pozycji. Przedstawiłem najważniejsze czynniki zachęcające mnie do podjęcia pracy nad monografią: zachęta syna Jakuba, współczesny potencjał osady, bogata historia, znakomite otoczenie, walory krajobrazowe, społeczny popyt na wszelkie formy poszerzania wiedzy o okolicach i miejscu, które zamieszkujemy.



Po wstępie rozpocząłem prezentację multimedialną pokazującą ikonografię tanowską: zdjęcia, mapy, grafiki, dokumenty. Wiele zdjęć ujrzało światło dzienne po raz pierwszy po wyciągnięciu ich z przepastnej domowej zapomnianej szuflady.

Nie zabrakło czasu na podziękowanie za współpracę w małym gminnym dziele: Urzędowi Gminy, personalnie: burmistrzowi Polic Władysławowi Diakunowi, synowi Jakubowi, Andrzejowi Kowalikowi, Dominikowi Wołyńskiemu, sołtysowi Zygmuntowi Kołackiemu, prezesowi OSP Marianowi Siwieli, Elżbiecie Żochowskiej i wielu innym.



Na zakończenie blisko 2 godzinnego spotkania jak to zwykle bywa podpisywałem sprezentowane przez UM dla gości książki, niektóre ze szczególnymi dedykacjami. Jako ostatni o wpis poprosił burmistrz, mocno wcześniej zajęty wieloma przybyłymi gośćmi. Miłą niespodzianką były kwiaty od mojej szefowej w MOK Ani Ryl, oraz akwarele i papier do akwarel, upominek od UM.



Spotkanie upłynęło miło, były kuluarowe pogaduszki. W organizacji spotkania dziękuję serdecznie Kamili Turzyńskiej, Uli Larzhali i Marcinowi Kowalikowi z Wydziału Promocji UM, oraz moim MOK-owskim kolegom Sławkowi Tomankowi i Maćkowi Kęsemu.
Jan
Fotografie: Marcin Kowalik i Wiesław Gaweł
.