środa, 26 grudnia 2012

Okołoświąteczne wspominki

Ani się obejrzeliśmy, a za nami już 12 rok trzeciego tysiąclecia! Rok niespodzianek i anomalii pogodowych, niezwykłych, nieraz dramatycznych zdarzeń w naszym kraju, w naszej polickiej małej ojczyźnie. Nie na nich chcę się jednak skupić, to nie moja rola, lecz na tym co miłe memu sercu i duszy. A miłe: ciekawe zawodowe zdarzenia, spotkania z ludźmi, nawiązywanie kontaktów, współpracy, realizacja kolejnych zamierzeń i planów.

W szkole wiadomo praca edukacyjna, dziś dla mnie łatwa ze względu na bazę sportową, jaką dysponuje moja placówka w Tanowie: kompleks boisk, sala gimnastyczna, bieżnia lekkoatletyczna, możliwość realizacji i organizacji imprez sportowych jak i uczestnictwa w nich poza terenem osady. Lubię swoją szkołę, w której pracuję od 1992 roku, tanowskie aktywne środowisko. To szmat czasu, ale też i refleksja nad zmianami jakie przeżyliśmy w polskiej oświacie, na żywym organiźmie szkoły. Kolejne reformy oświaty doprowadziły do takiego stanu szkolnictwa jaki w Polsce teraz funkcjonuje. Wiele zmieniło się na lepsze. W Tanowie bardzo łatwo to odczuć. Niejedna miejska szkoła nie dysponuje taką bazą dydaktyczną jak moja. Gdy 20 lat temu jako wuefista rozpoczynałem pracę, miałem do dyspozycji koślawe wyasfaltowane boisko do piłki ręcznej, salkę gimnastyczną o wymiarach 9x9 m i jedną piłkę do wszystkiego. Potem zaczęło się zmieniać na lepsze. Dziś Stwórcy dziękuję za możliwość pracy w tak zacnej placówce i w tak sympatycznym sfeminizowanym gronie pedagogicznym.



Pokonałem sporo kilometrów między Tanowem a Policami od momentu, gdy przy ul. Siedleckiej opodal stadionu, policji, szpitala powstał Miejski Ośrodek Kultury. Nie chce się wierzyć, ale MOK w nowej siedzibie funkcjonuje już 15 lat! Wcześnie gnieździł się w ciasnej choć staropolickiej, tchnącej przeszłością siedzibie nad kinem „Bajka” przy ul. Wojska Polskiego. Gdy w 1997 r. w mojej głowie powstał pomysł założenia Galerii Historycznej Polic, z ideą „zaprzyjaźniłem” naczelnika Wydziału Oświaty i Kultury Witolda Stefańskiego i dyrektor MOK Annę Ryl. Na tyle skutecznie, że po konsultacjach, ustaleniach przy Siedleckiej znalazły się dwa pomieszczenia, w którym urządziliśmy wystawę istniejącą w swej formie do dziś. Od tamtego czasu odwiedziła ją rzesza ludzi różnych środowisk, dzieci, młodzieży, gości zza granicy. Galeria wpisała się w kulturalny pejzaż Polic. Działalność agendy MOK wychodzi daleko poza granice historii i jej zgłębiania. GHP współuczestniczy w wielu przedsięwzięciach samorządu lokalnego, polickich środowisk. A w międzyczasie na horyzoncie pojawiło się aktywne Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Polickiej „Skarb”. Powstały portale historyczne, zaistniał nasz autorski blog police750, który jest dla mnie znakomitym sposobem na komunikację z innymi aktywnymi osobami, które lubią Police.



Ten rok jest dla mnie interesujący również pod względem wydawniczym. Na początku 2012 r. odbyła się promocja „Polic na przestrzeni wieków”. Nieco później promowano wspomnienia byłego pracownika przymusowego w Policach Benedykta Kozińskiego. U schyłku roku powstaje kolejna pozycja autorska. Ma ukazać się wznowienie popularnego albumu. W druku jest moja pozycja „Wzdłuż rzeki Gunicy”. Promocje tych wydawnictw odbędą się na początku 2013 r. o czym wszyscy zainteresowani zostaną poinformowani. Oczywiście możliwość wydania książki opisującej przeszłość Polic jest możliwe dzięki finansowemu wsparciu Gminy Police. Bez tego książki, monografie nie powstałyby, a luka wiedzy o mieście, regionie powiększałaby się. Zatem chwała Ci Gmino za pomoc i mecenat.

Nowy rok, nowe nadzieje. Dla mnie sporo osobistych rodzinnych, bardzo miłych wyzwań. W aspekcie dużo szerszym plany zawodowe, realizacja przedsięwzięć, współorganizacja wielu imprez w obu miejscach pracy. Sprawą, która mnie mocno inspiruje jest monografia odległej o 10 km od Nysy mojej rodzinnej wsi Kępnicy. Piszę ją jako osobisty prezent, rewanż za kilkanaście lat dzieciństwa wraz z rodzicami, w wiekowej osadzie opodal Gór Opawskich.



1 stycznia tradycyjnie pobiegnę w lesie 10 km, a na rowerze statycznym przejadę 50 km. Uwielbiam aktywność ruchową. Podczas biegu, jazdy na rowerze jest mnóstwo czasu na przemyślenia i refleksje. Mając taką możliwość na pewno wspomnę osoby, z którymi w mijającym roku spotykałem się, przyjaznymi w podejmowaniu wspólnych działań, wspierania się, osoby życzliwe, jakich w moim otoczeniu nie brak. Zatem do zobaczenia w 2013 roku!
jan
foto-Tomasz Łój, archiwum MOK i GHP

sobota, 22 grudnia 2012

Bożonarodzeniowe i noworoczne życzenia

Kalendarium Galerii Historycznej AD 2012

(wybrane wydarzenia z życia historycznego, kulturalnego, społecznego miasta i gminy)

12.1 promocja książki wydanej przez Gminę Police w bibliotece  miejskiej  „Police na przestrzeni dziejów”
27.1 promocja wspomnień Benedykta Kozińskiego „Przymuszeni z literą „P”
wydanych przez Gminę Police

29.2 gawęda historyczna  z udziałem Dominika Wołyńskiego „Obrona przeciwlotnicza Polic w okresie II wojny światowej”

18.4 gawęda historyczna, o „Tajemnicach Puszczy Wkrzańskiej”. Opowieść snuł Antoni Adamczak
26.4 złożenie przez włodarzy Polic kwiatów pod pomnikiem pamięci w Trzeszczynie w rocznicę wkroczenia do Polic wojsk sowieckich i polskich

7.5 wizyta w Urzędzie Miejskim, w GHP delegacji historyków z Pommersches Landesmuseum z Greifswaldu
13.5 poświęcenie krzyża na poewangelickim cmentarzu w Tatyni
25.5 podpisanie umowy Gminy o dofinansowanie projektu „Przebudowa Parku Staromiejskiego w ramach rewitalizacji Starego Miasta w Policach
28.5 promocja książki IPN w MOK o szczecińskim podziemiu Solidarności  „Nie wyrośli z marzeń”

1-2.6 „Międzynarodowe Dni Polic” - masowa impreza kulturalna z udziałem rzeszy widzów
23-24 „Czas na Trzebież” - polsko - niemieckie prezentacje gospodarczo - kulturalne

24.7 wizyta 50. osobowej grupy byłych mieszkańców Jasienicy w Policach
28.7 Trzebieskie Neptunalia - tradycyjna wakacyjna zabawa rozrywkowa nad Zalewem Szczecińskim

12.8 ukazał się 300-setny numer „Wieści Polickich”

1.9 VII Jarmark Augustiański na Górze Marii w Jasienicy
8.9 Piknik Organizacji Pozarządowych - prezentacje polickich organizacji działających na rzecz lokalnej społeczności
13.9 wizyta Amerykanów w Policach w poszukiwaniu grobów alianckich lotników zaginionych w okolicach miasta
16.9 poświęcenie krzyża na dawnym ewangelickim cmentarzu w Małej Trzebieży
22.9 ”Drzwi otwarte MOK” obok fontanny na deptaku przy ul. Zamenhofa
26.9 gawęda historyczna „Police i okolice w pierwszych latach powojennych 1945-1950” z udziałem Bartosza Sitarza

13.10 Wizyta w Policach, w MOK grupy Niemców z Heimatstube w Damerow koło Pasewalku
19-21 „Polickie Dni Muzyki” z udziałem chórów z Polski i Niemiec. Wycieczka objazdowa po Ziemi Polickiej z chórem Rainbow Gospel Chor z Zagłebia Ruhry

10.11 X-lecie Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Polickiej „Skarb”
11.11 otwarcie wystawy ambrotypowej fotografii Tomasza Łoja „Zatrzymane w czasie”
28.11 ostatnia w tym roku gawęda: „Rola internetu w propagowaniu historii regionalnej” z udziałem Arkadiusza Bisa, Łukasza Sochy i Zenona Owczarka.

jan
Na zdjęciach od góry:
1-Uroczyste rozpoczęcie Międzynarodowych Dni Polic (archiwum MOK)
2-Wizyta w GHP pracowników naukowych muzeum w Greifswaldzie
3-Amerykanie nad symbolicznym grobem lotnika alianckiego na cmentarzu w Przęsocinie
4-Poświęcenie pamiątkowego krzyża na poewangelickim cmentarzu w Tatyni








































poniedziałek, 10 grudnia 2012

Biały, czerwony

Te kolory zostały nam przypisane od dawien dawna. Szanujemy je, w większości znamy ich symbolikę. Biały symbolizuje czystość, niewinność. Czerwony - życie, energię, determinację, działanie...Oczywiście znaczenie tych dwóch barw, na przykład artyści mogliby rozszerzyć o kolejne przymioty i znaczenie.



Polacy przywiązują duże znaczenie do barw narodowych. To z powodu zdarzeń historycznych, które dotknęły naród na przestrzeni wieków. Po przemianach społeczno-politycznych przełomu lat 80/90 spojrzenie na flagę narodową ulega pewnej modyfikacji, co nie znaczy, że znaczenie etosu barw maleje. Coraz częściej flagę utożsamiamy z radością, wolnością.



Podoba mi się ta modyfikacja, zmiana. Cieszą mnie przydomowe flagi, coraz częstsze w dniach świąt narodowych. Zawsze imponowali mi w tym względzie Skandynawowie. Teraz coraz częściej czynimy to my.



9 listopada AD 2012 po apelu szkolnym z okazji Odzyskania Niepodległości w Szkole Podstawowej im. Jerzego Noskiewicza w Tanowie, zorganizowaliśmy sympatyczny haeppening. W hallu szkolnym ze 150 biało - czerwonych kart ułożyliśmy z dziećmi flagę narodową. Zabawa w dwa narodowe kolory sprawiła naszym uczniom sporo radości, a świadomość, że tworzą żywy obraz o patriotycznym podtekście uzupełniła dydaktyczny aspekt małej lekcji patriotyzmu.

jan

niedziela, 2 grudnia 2012

Internet siłą

U schyłku listopada (28.11)  z inspiracji Galerii Historycznej zaprosiłem miłośników historii Polic na kolejną gawędę. Tym razem zaproponowałem temat: „Rola internetu w popularyzowaniu historii regionalnej”. Do uczestnictwa zaprosiłem Arkadiusza Bisa od 2004 roku administratora popularnego portalu sedina.pl. Arkadiusz przybył w towarzystwie Jana Skolimowskiego - redaktora prowadzącego portal. Ponadto w wykładzie uczestniczył Zenon Owczarek autor www.nowewarpno-neuwarp.pl oraz znanego wielu w Policach Łukasza Sochę ze Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Polickiej „Skarb”, który stronę tworzy, rozbudowuje ku uciesze podobnych mu pasjonatów.



Moi goście przybliżyli obecnym swoje strony, idee ich powstania, widok strony. Podkreślili ważną rolę komunikacji poprzez coraz popularniejszy facebook, narzędzia jakie stosują w swej pracy, możliwości wypowiedzi na forum. I tak n.p. sedinę.pl odwiedza codziennie 600 gości, redakcję tworzą 3 osoby oraz 20 stałych współpracowników. Wydaje się, że to imponująca liczba osób tworzących sedinę.pl. Należy jednak pamiętać, że Szczecin jest ogromny i zamieszkuje go ponad 400 tysięcy osób. Historia grodu też przebogata, co daje możliwość dogłębnego jej poznania poprzez choćby ilość dostępnych materiałów.



Co innego w przypadku maleńkiego, ślicznego Nowego Warpna. Tam dzieło popularyzacji historii miasteczka podjęły się dwie osoby: Zenek Owczarek wraz ze swym przyjacielem. I robią to bardzo dobrze. Będąc przy osobie nowowarpianina warto zwrócić uwagę, że podczas spotkania podkreślił on ważność tzw. „czynnika ludzkiego” w takiej działalności. Rzeczywiście inicjatywę ludzi lub jej brak nie zastąpi najlepszy, najnowocześniejszy sprzęt elektroniczny.



Na gawędzie gościli przewodniczący RM Witold Król z małżonką i liczne grono stałych bywalców: Darek Szaliński z grupą „skarbowiczów”, Wiesiek Gaweł, Dominik Wołyński, Bartosz Sitarz, Marcin Kowalik i często goszczący w Policach państwo Bojarscy z Nowego Warpna.
jan