czwartek, 21 lutego 2013

Police podczas II wojny światowej-nowe zdjęcia, nowe fakty

Za nami pierwsze tegoroczne spotkanie w cyklu gawęd historycznych. Tym razem do wykładu zaprosiłem dr. Grzegorza Ciechanowskiego z Uniwersytetu Szczecińskiego, osobę w Policach znaną z różnego rodzaju spotkań i wykładów dotyczących okresu II wojny swiatowej.



Grzegorz Ciechanowski jest współautorem książki „Kurs bojowy Stettin. Bombardowania Szczecina i Polic na tle wojny powietrznej (1940-1944)”.


Opowieść dr. Ciechanowskiego potoczyła się wartko, w przystępnej formie, ze swadą i swoistym humorem naukowca. Gość podzielił spotkanie na trzy części. Na początku i końcu gawędy była niespodzianka, w środku część zasadnicza - opis sytuacji w obu miastach w okresie 1939-1945. Owe niespodzianki to w pierwszej kolejności geneza tworzenia się państwa niemieckiego w dużej przestrzeni czasu, poprzez wojny, krwawe konflikty, aż po III Rzeszę, która chciała zdominować świat. Drugą niespodzianką był szereg zdjęć, które Grzegorz Ciechanowski otrzymał z USA. Niektóre z nich dają podstawę do stwierdzenia, że pochodzą z Polic, inne zaś nie. Takie przekonanie wyszło podczas dyskusji na żywo z polickimi znawcami tematu, głównie z Łukaszem Sochą. Dowodzi to również jak wiele badań i analiz trzeba wykonać, by stale poszerzać wiedzę o Policach II wojny światowej.



Na zakończenie spotkania na które przybyła 35. osobowa grupa policzan i szczecinian wspomniany Łukasz Socha zaprezentował niezwykłe zdjęcia Hydrierwerke, które nadeszły doń z Francji. Fotografie są ciekawe i pokazują między innymi Tobruklager, a także zniszczenia fabryki po kolejnych alianckich bombardowaniach

Spotkanie było udane, ciekawe, godne uwagi. Cieszy też fakt systematycznego powiększania się stałych słuchaczy spotkań, którzy już teraz tworzą elitarną ponad 20. osobową grupę aktywnych policzan.

Następna gawęda w kwietniu. Tym razem, jeśli nic nie stanie na przeszkodzie za sprawą Marka Dworaczyka przeniesiemy się w średniowiecze, okres równie interesujący jak czasy nam bliższe.

jan

fot. Łukasz Socha i Wiesław Gaweł

niedziela, 3 lutego 2013

Tajemnice II wojny światowej - Kopernik w mojej wsi


Hajduki Nyskie są podnyską okazałą wsią, która szczyci się zabytkowym kościołem z XIV w. z cennymi freskami i pozostałym unikalnym barokowym wyposażeniem wnętrza. Zanim osiadłem w mojej Kępnicy 1967-1974, wcześniej w latach 1963-1967 w nieodległych Hajdukach uczęszczałem do szkoły podstawowej. Budynek placówki stał opodal przystanku kolejowego, przy którym zatrzymywała się lokomotywa z kilkoma wagonami relacji Nysa - Ścinawa Nyska - Nysa.


Dla nas chłopców było to przeżycie nie lada. Jej przejazd zakłócał porządek lekcji. Na długiej przerwie (akurat zatrzymywał się pociąg) wylegaliśmy na peron podziwiając ogromną dla nas sapiącą lokomotywę z sympatycznymi, umorusanymi maszynistami. Ludzie wsiadali, wysiadali, ruch był znaczny, gdyż było to jedyne połączenie z odległą o 5 km biskupią Nysą. My spóźnialiśmy się nagminnie na lekcję, za co otrzymywaliśmy stosowne kary.



Hajduki Nyskie kryją nieopisaną dotąd szerzej tajemnicę II wojny światowej. Opodal Hajduk, Kępnicy przebiegała linia broniących się hitlerowców i nacierających wojsk sowieckich. Wprawdzie obie wsie nie doznały bezpośrednio zniszczeń, to już Nysa dawna twierdza - Fesstung Neisse ucierpiała tak znacznie podczas walk, że stawia się ją w rzędzie najbardziej zniszczonych miast polskich w II wojnie światowej - 80 %. I właśnie opodal przystanku kolejowego, mojej szkoły, w zaroślach podczas penetracji terenu sowieci natknęli się nagle na niezwykłe znalezisko - skarb...dwa znane i cenne warszawskie pomniki!

Powstanie Warszawskie zakończyło się wieloma stratami. Zginęli bohaterscy powstańcy i mieszkańcy stolicy. Zniszczono połacie metropolii, zabytki, budynki użyteczności publicznej, infrastrukturę komunikacyjną. Po powstaniu nagle zniknęły dwa pomniki: Chrystusa sprzed kościoła św. Krzyża i Mikołaja Kopernika. Oba były symbolami miasta i Polski. Długo nie było wiadomo jaki jest ich los. Czy zostały bezpowrotnie zniszczone, przetopione lub tak schowane, by już nigdy ich nie odnaleziono?



We wrześniu 1944r. podczas walk figura Chrystusa upadła na bruk ulicy i leżała z ręką uniesioną w górę, wskazując na napis na cokole. 22.10.1944 r. Niemcy wywieźli ją wraz z pomnikiem Mikołaja Kopernika w nieznanym kierunku z Warszawy. Odnaleziono je właśnie w Hajdukach Nyskich w przydrożnych zaroślach około 400 km od Warszawy. Mówi się, że miały być przetopione na potrzeby kończącej się III Rzeszy. Po odzyskaniu zabytków statuy przywieziono do Warszawy i poddano renowacji w pracowni braci Łopieńskich. Posąg Jezusa ponownie stanął przed kościołem. 19.7.1945 r.
Historia obu pomników jest nader ciekawa. Pierwotna rzeźba Chrystusa odlana w cemencie w warsztacie Ferranto Marconiego stanęła przed kościołem w 1858r. Jej fundatorem był hrabia Andrzej Zamoyski. W 1889 r. rzeźbę wykonano w brązie, a na cokole zapisano „Sursum Corda” - „W górę serca”.




Rzeźba Mikołaja Kopernika stoi na Krakowskim Przedmieściu przed Pałacem Staszica. Jest dłuta Bertela Thorvaldsena. W 1830 r. odsłonił ją Julian Ursyn Niemcewicz. Podczas okupacji Niemcy zasłonili polskie napisy „Mikołajowi Kopernikowi Rodacy” płytą z niemieckim tekstem. Ponowne odsłonięcie wyremontowanego pomnika nastąpiło 22.7.1949 r.

Żeby było ciekawiej. Od średniowiecza opodal Nysy istnieje wieś Koperniki – Köppernig, wzmiankowana w 1272r. Twierdzi się, że z tej osady wywodzą się przodkowie astronoma, którzy via Kraków udali się do Torunia. Faktem jest, że na 500-lecie Kopernika szkole nadano jego imię, a w centrum wsi postawiono pomnik jego czci.

Jan
Na zdjęciach:
1- Hajduki Nyskie-niegdyś świetnie zorganizowana wieś z pocztą, szkołą, kolejowym połączeniem z Nysą
2- Powalony w ziemię Chrystus wskazujący niebo
3- Pomnik Kopernika-astronoma na znaczku pocztowym z lat 50. XX w.