poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Trzeszczyn znany i nieznany

Tę podpolicką miejscowość znają pasażerowie autobusu, kierowcy, rowerzyści, piesi. Leży na popularnym szlaku Police - Tanowo - Zalesie, przez Węgornik nad Jezioro Świdwie, do granicy państwa za Dobieszczynem w kierunku Hintersee, a dalej do innych wsi i miast Niemiec.

 


Z najstarszych zapisów dowiadujemy się, że pierwsza wzmianka o wsi pochodzi z 1298 r. W 1336 r. we wsi było 15 gospodarstw, a w XVIII w. odnotowano istnienie 30 budynków w tym szkolnego. W czasie II wojny światowej wieś była o krok od ogromnego koncernu chemicznego - fabryki benzyny syntetycznej. Była narażona na straty jakie niosły ze sobą alianckie bombardowania zakładu.




 Według Ireny Sokołowskiej w 1948 r. w Trzeszczynie powstała 4 oddziałowa szkoła podstawowa z mieszkaniem dla nauczyciela. W latach 1948-1965 uczyli w niej Maria Mirkowa, Kokołowski, Marcinkowska, Franciszek Zieliński.




Dziś Trzeszczyn to głównie wieś przejezdna. Jest w niej sklep, świetlica wiejska, zakład metalurgiczny, stadnina koni. Przez Trzeszczyn się przejeżdża, we wsi się nie zatrzymuje. A warto, bowiem można ujrzeć kilka starych domów, uporządkowany poewangelicki cmentarz, pomnik martyrologii dłuta Mieczysława Weltera. 

 
 

Pokazuję wieś w kilku migawkach. Kolejno: ul. Żymierskiego, stary ładny dom pod nr 18, budynek remizy, przydrożny krzyż, krzyż na cmentarzu, budynek dawnej szkoły.

jan