czwartek, 12 marca 2015

Spotkanie z autorem


20 marca b.r. w piątek na godz. 17.30 zapraszam na spotkanie z Michałem Rembasem szczecińskim dziennikarzem, krajoznawcą.
Michał jest autorem kilku pozycji: współautorem Dąbie, prawobrzeże wielkiego Szczecina - 2010, Zachodniopomorskie tajemnice - 2011, Nekropolie - zabytkowe cmentarze wielokulturowej Polski - 2014,  przewodnika Śladami Lubinusa, przewodnik niezwykły - 2014. Ostatnio na rynku ukazała się kolejna pozycja Cuda na fasadach - 2015.



Gość opowie o sobie, o swoich pasjach, tajemnicach, które poznał, a  których my nie znamy. Opowie o swoich planach wydawniczych i wyzwaniach jakie go czekają w najbliższym czasie. Będzie można nabyć książkę i uzyskać dedykację od autora

Na spotkanie zapraszam wszystkich miłośników przeszłości z Polic i okolic!

poniedziałek, 2 marca 2015

Wspomnienie - ks. Franciszek Kamiński 1922-2015

Kilka dni temu dotarła do mnie wieść o śmierci ks. Franciszka Kamińskiego byłego proboszcza parafii w Tanowie. Ponieważ znałem osobiście księdza in memoriam owe słowa piszę. 

Kalendarium życia Księdza można zawrzeć w następujących syntetycznych informacjach, faktach. Ks. dr płk Franciszek Kamiński, doktor nauk prawniczych urodził się w 1922 r. w Grabowcu. Ukończył szkołę powszechną, a następnie Małe Seminarium Duchowne Księży Salezjanów w Reginowie. W 1942 r. przeszedł do konspiracji, był żołnierzem 9 pułk piechoty Ziemi Zamojskiej AK. Wcześniej nazywał się Henryk Nowicki. Od 1947 r. w obawie przed aresztowaniem przyjął nazwisko Franciszek Kamiński. Po wojnie ukończył Wydział Teologiczny Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W późniejszych latach został kapelanem LWP. Jego droga kapłańska wiodła z Łodzi przez Wołczkowo, Krzekowo, Żelechowo, Szczecin, Chwarstnicę, Tanowo 1990-1994 do Trzebieży. Potem przeszedł na zasłużoną emeryturę. Ostatnie lata pracowitego życia spędził w Raciborzu.




Jestem bodaj nielicznym posiadaczem wspomnień ks. Franciszka Moja droga do kapłaństwa wydanych w Warszawie w 2004 r. Ta niewielka pozycja zawiera opis życia małego Franka, później żołnierza AK o pseudonimie „Mebel”, wreszcie kapłana. Czyta się ją wartko przenosząc w czasy wojny, mordów sowieckich, niemieckich, ukraińskich na rubieżach wschodniej Polski.




 Księdza Franciszka poznałem u progu lat 90. XX w. w szkole w Tanowie, w której uczył religii. Gdy „wyczuł” moje wschodnie korzenie lubił ze mną rozmawiać. Wspominał swoją przeszłość. Wypiliśmy przy tym niejedną kawę. Odwiedzał nas także w redakcji Gazety Polickiej, w które publikował swe wspomnienia. Żarliwy patriota imponował mi świetną pamięcią, żywotnością, pracowitością.


Będąc proboszczem parafii w Trzebieży, po renowacji i odnowieniu kościółka filialnego w Niekłończycy zaprosił mnie, abym podczas uroczystości przedstawił rys historyczny wsi i świątyni. Zrobiłem to z przyjemnością. Ks. Kamińskiego zapamiętam jako dobrego, prawego człowieka!
 jan


Na zdjęciach Henryk Nowicki później Franciszek Kamiński w szkole podchorążych, ks. dr Franciszek (w furażerce) z przyjaciółmi.