poniedziałek, 28 grudnia 2015

Tatynia - Hagen powroty


Tatynia jest odległa o niespełna 5 km od Tanowa. Dość często w niej bywam: sportowo, turystycznie, przypadkiem. Ilekroć jednak tam jestem w pewnym sensie zachwycam się nią.
Dużo mniejsza od Tanowa, ale z kilkoma osobliwościami: piękny choć skromny w wymowie kościółek, dwa cmentarze, zabudowa wiejska, przylepiona do wsi  Gunica i okolice. No i historia, jako że osada jest historycznie związana z zakonem augustianów.



Nic dziwnego, że do swej wsi po latach wracają w sentymentalnych podróżach byli mieszkańcy Hagen, Niemcy. Miałem przyjemność uczestnictwa w takim  spotkaniu 2-3 lata temu z okazji poświęcenia krzyża pamięci na byłym poewangelickim cmentarzu.


Spotkaliśmy się w kościele podczas liturgii, na cmentarzu, a na koniec w świetlicy sołeckiej przy kawie i cieście. Nie dało się ukryć  refleksji, że dla kilku z osób była to ostatnia podróż do korzeni. Ale była radość, że jeszcze raz jestem w swoim Heimacie. Przemijanie czasu nie oszczędza nikogo!
jan