środa, 15 marca 2017

Policka pamiątka z Mścięcina


Galeria Historyczna Polic poszerzyła swój zbiór o nową pamiątkę wykopaną w ogrodzie domu rodzinnego niegdyś tu mieszkającej, dziś przebywającej w Gryfinie pani Haliny Mitręgi. Ową pamiątką jest stylizowany, bogato zdobiony ornamentami roślinnymi kielich wykonany ze stopu cynku i aluminium.


Pamiątka jest o tyle cenna, że pochodzi stąd z Polic. Jej wiek można określić na schyłek XIX w. Kielich stanowił typowy, cieszący oko domowy bibelot. Dar pani Haliny będzie prezentowany na wystawie, wśród wielu innych przedmiotów pochodzących z Polic.

wtorek, 7 marca 2017

Polickie pamiątki - świadectwo szkolne


Na blogu wspomniałem  już moją styczniową wizytę w Powiatowym Urzędzie Pracy u dyr. Jana Sławczyńskiego. Otrzymałem od niego wiele korespondencji z 1916 r. i Schulzeugnis - świadectwo szkolne Gertrudy Carmesin z 23 marca 1910 r.  Dziś jest to już 117 -  letni zachowany w dobrym stanie dokument.

Przeglądając świadectwo Gertrudy można dowiedzieć się jakich przedmiotów uczyła się w II klasie polickiej szkoły. A były to kolejno: religia, język niemiecki, czytanie, pisownia-kaligrafia, rachunki, historia, geografia, śpiew, rysunki, prace ręczne, gimnastyka.


Skala ocen trochę staroświecka i tak począwszy od najwyższej: bardzo dobry, dobry, stosunkowo dobry, wystarczający, nie wystarczający. Gertruda uczyła się poprawnie i gdyby użyć dzisiejszego przelicznika i współczesnej skali ocen dziewczynka miałaby średnią nieco ponad ocenę dostateczną. Świadectwo zawiera także informacje o frekwencji, zachowaniu.

Na dokumencie widnieją podpisy wychowawcy klasy, dyrektora szkoły oraz rodzica Gertrudy Willego Carmesina.

Trzeba przypomnieć, ze pomieszczeniach dzisiejszego PUP znajdował się hotel i restauracja Carmesin.

Z pobieżnej analizy wynika, że Gertruda uczęszczała do starej szkoły przy Wieckstraβe dzisiejszej ulicy Konopnickiej. Obiektu tego dziś już nie ma. Wg Kristin Maronn szkoła uległa pożarowi.

W 1910 r. rozpoczęto budowę nowej szkoły podstawowej przy Barnimallee-Szkolnej, dzisiejszej SP nr 1.

wtorek, 24 stycznia 2017

Pamiątki ze strychu


Budynek, ładna kamienica w rynku nalężąca do Powiatowego Urzędu Pracy swego czasu przeszedł kapitalny remont. Adaptowano wiele i utworzono sporo nowych pomieszczeń. Zwłaszcza na poddaszu. Podczas prac remontowych odkryto cenne, bo polickie  pamiątki pochodzące z początku XX w.

PUP to dawny hotel i kawiarnia Carmesin. Po wojnie w tym budynku też była knajpa nazywana bodaj „Staromiejska”. Gdy zaprzestała istnieć, losy budynku stały się mniej znane aż do czasu przejęcia go przez PUP.

Dyrektor PUP Jan Sławczyński zadzwonił kiedyś do mnie zachęcając do odwiedzenia obiektu. Bowiem na ścianach jednego z pomieszczeń odnaleziono fragmenty malowideł ściennych ukazujących bryłę rozebranego w 1895 r. kościoła mariackiego oraz most na Łarpii. Znalezisko było o tyle ciekawe i cenne, że w obliczu niewielkiej ilości autentycznych pamiątek polickich, postanowiono owe malowidła poddać fachowej konserwacji. I tak się stało. Dziś cieszą oko pracowników i petentów urzędu.



Podczas prac remontowych na strychu znaleziono kolejne pamiątki. Pan Jan przekazał je do zbiorów Galerii Historycznej Polic. Jest to zachowane w dobrym stanie świadectwo szkolne – Schulzeugnis Gertudy Carmesin z 1910 r. oraz listy poczty polowej do Trudy Carmesin wysłane i pisane przez Wilhelma. Pochodzą z 1916 r. Zapewne zawierają osobiste treści, które mogą dać niezwykły emocjonalny obraz kończącej się I wojny światowej. Listy są sczerniałe, autentyczne, pachnące historią tamtych trudnych czasów.



„Zdobycz” z PUP-u przekazana przez dyrektora Jana zostanie zinwentaryzowana, zdygitilizowana, przetłumaczona i ani chybi opublikowana w formie wydawnictwa. A tak na marginesie. Czego to jeszcze nie ujawniły strychy i piwnice starych polickich domów…
jan